Do podstawowych obowiązków organów postępowania karnego należy pouczenie podejrzanego w prostym i zrozumiałym dla niego języku o prawie dostępu do obrońcy oraz o uprawnieniu do zrzeczenia się tego prawa. Podejrzany, pomimo zrzeczenia się tego prawa, powinien mieć jednak obrońcę, gdy zachodzą uzasadnione wątpliwości co do jego poczytalności w czasie popełnienia czynu lub jego zdolności do prowadzenia samodzielnej obrony.

W związku z wątpliwościami, czy osoba o tak poważnym zarzucie jak zabójstwo nie powinna być reprezentowana przez obrońcę od początku prowadzonego postępowania, partner Kancelarii r.pr. Krzysztof Mitoraj został poproszony o komentarz.

Cały materiał dostępny jest pod adresem: https://www.tvn24.pl/wroclaw,44/zabojstwo-kristiny-z-mrowin-jakub-a-ma-dwoch-obroncow,947164.html

Zgodnie z art. 6 Ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1987 z późn. zm., dalej: k.p.k), oskarżonemu przysługuje prawo do obrony, w tym prawo do korzystania z pomocy obrońcy, o czym powinien zostać pouczony. Obowiązek zapewnienia prawidłowej realizacji uprawnienia do obrońcy, nakładają na Polskę nie tylko konwencje międzynarodowe (m. in. Europejska Konwencja Praw Człowieka i Podstawowych Wolności), ale także prawo unijne – w tym Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/48/UE z dnia 22 października 2013 r. w sprawie prawa dostępu do adwokata w postępowaniu karnym.

Korzystanie z pomocy obrońcy w postępowaniu karnym, co do zasady jest dobrowolne, a wyjątki od tej reguły są ściśle przewidziane w ustawie – art. 79 oraz 80 k.p.k. Podczas gdy pierwszy z powołanych przepisów stawia wymóg obowiązkowej reprezentacji przez obrońcę w toku całego postępowania karnego (etap przygotowawczy i sądowy) z uwagi na okoliczności dotyczące samego podsądnego (np. młody wiek, niepełnosprawność, wątpliwości co do poczytalności), art. 80 k.p.k. dotyczy wyłącznie postępowania przed sądem, a obligatoryjna obrona uzasadniona jest powagą zarzuconego czynu.

Jakub A. podejrzany o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin (Dolnośląskie), nie miał obrońcy ani w toku prowadzenia czynności procesowych po zatrzymaniu, ani na posiedzeniu Sądu Rejonowego, który decydował o tymczasowym areszcie.

Powołanie w komentowanej sprawie biegłych psychiatrów mających zbadać stan zdrowia psychicznego oskarżonego wskazuje, że wątpliwości co do jego poczytalności wystąpiły. Aktualne pozostaje zatem pytanie, czy takie uzasadnione wątpliwości nie występowały już na początkowym etapie postępowania, co winno skutkować obligatoryjnym udziałem obrońcy pomimo braku zgłoszenia takiego żądania przez podejrzanego.

Uprawnienie do skorzystania z pomocy wykwalifikowanego prawnika powinno przysługiwać już na wczesnych etapach postępowania karnego, a zatem w takim terminie i w taki sposób, aby podejrzani mogli rzeczywiście i skutecznie wykonywać przysługujące im prawo do obrony. Przy poważnych przestępstwach, najczęściej pierwszą czynnością procesową z udziałem podejrzanego jest zatrzymanie, a następnie przesłuchanie.

Wpływ braku obrońcy na początkowym etapie postępowania na rzeczywistą możliwość realizacji przez oskarżonego prawa do obrony, podlega zawsze ocenie Sądu rozpoznającego wniesiony przeciwko niemu akt oskarżenia.

Aplikant adwokacki Izabela Antkowiak